Trochę dziwnie jest mieszkać w miejscowości i nie wiedzieć, że przed II wojną światowa właśnie tę miejscowość zamieszkiwali Żydzi w ponad 80 proc. Gdyby nie ten projekt, nie wiedziałbym nic o narodowości żydowskiej (Damian, 13 lat). Jak widać na przykładzie Bakałarzewa, ze zdziwienia takich  młodych ludzi jak Damian i ich zafascynowania poznawaną historią własnej miejscowości mogą wyłonić się niesamowite pomysły. Wraz z grupą  z pierwszej klasy gimnazjum uczniowie zorganizowali i poprowadzili dla mieszkańców wycieczkę śladami lokalnej społeczności żydowskiej.

Bakałarzewo, mimo że obecnie jest wsią na Pojezierzu Zachodniosuwalskim, w przeszłości do 1870 r. miało prawa miejskie. Dlatego też  zabudowa i struktura zajęć ludności miała charakter raczej miejski.

Bakałarzewo leżało na szlaku do Królewca i  Prus, dlatego mogły się tam rozwinąć handel i rzemiosło. Również społeczność żydowska pojawiła się w miasteczku w związku z rozwojem szlaków komunikacyjnych do Prus i Królewca. Żydzi zamieszkiwali Bakałarzewo od połowy XVII w. do 1939 r. W miejscowości żyła ludność katolicka i żydowska, a także niewielka grupa Niemców (prawdopodobnie protestantów). Około 1860 r. Żydzi stanowili 76 proc.  ludności miasteczka, czyli w ogólnej liczbie 1317 mieszkańców było 1008 Żydów. Przed I wojną światową liczba ludności żydowskiej stopniowo malała – było to spowodowane emigracją do większych miast oraz Stanów Zjednoczonych.

W czasie bombardowania w 1939 r. miasteczko w 90 proc. zostało zniszczone, dlatego też wycieczka uczniów w dużym stopniu opierała się na przywołaniu obrazów czy wspomnień z dawnych czasów, a także opowieści o tradycjach i zwyczajach religijnych. Żydzi zajmowali się w Bakałarzewie głównie handlem i rzemiosłem, kilka osób uprawiało rolę, kilka  było zamożniejszymi właścicielami majątków ziemskich. Ludność żydowska różniła się bardzo pod względem zamożności. Jedną z bardziej znanych i szanowanych osób był Jankiel Białogórski,  właściciel folwarku Nowopole. W Bakałarzewie urodził się również Ezechiel Charlap, żydowski działacz społeczny w Gruzji, a następnie w Izraelu.

Również inni przedstawiciele zawodów i funkcji w miasteczku są znani z imienia i nazwiska – m.in. dzięki pracy historyka Tomasza Naruszewicza, który był  także dobrą duszą projektu i ogromnym wsparciem dla uczniów.  Podczas realizacji projektu pojawiły się  pomysły i propozycje wspólnego napisania wniosku projektowego  dotyczącego właściwego zabezpieczenia kirkutu czy opracowania innych form upamiętniania. Poza cmentarzem nad jeziorem Szumowo, który jest najlepiej udokumentowanym zabytkiem, na trasie spaceru znalazły się również: rynek, miejsce po synagodze, chederze, mykwie i szpitalu oraz budynek przedwojennej szkoły.

Pojawiły się opowieści o świętach, zwyczajach, zawodach, a także poczęstunek dla uczestników wycieczki – chałka i ciasto z jabłkami. Mocną stroną wycieczki było zaangażowanie całej grupy we wspólną pracę i doskonały podział zadań. Uczniowie starali się podzielić tak, aby każdy miał zajęcie, w którym czuje się dobrze.

Projekt miał ekipę szczególnie zaangażowaną w jego realizację: Ktoś chętnie dzielił się swoją wiedzą historyczną i ogólną, śmiało wypowiadał poglądy równościowe, nawet czasem na przekór innym; Ktoś inny od początku mówił, że jego motywacją do udziału w projekcie jest przełamanie stereotypów, chętnie wypowiadał się na różne tematy; Kolejna osoba. – zaangażowała się w organizację poczęstunku i praktyczne przygotowanie wszystkich czynności; Jeszcz inna – zorganizowała sprzątanie cmentarza; Z kolei ktoś udzielał się niewiele podczas warsztatów, ale w pracy projektowej zaskoczył wszystkich, okazał się prawdziwym liderem i organizatorem całej klasy.

Uczniowie i uczennice przełamywali podczas pracy nad projektem i  w czasie warsztatów  stereotypy, a nawet uprzedzenia  do Żydów. Osoby, które na początku powiedziały, że nie lubią Żydów, na ostatnim warsztacie mówiły, że Żydzi to tacy sami ludzie jak my, tylko mają inną religie. Początkowa niechęć związana ze strachem przed nieznanym zniknęła. Anonimowa uczestniczka tak podsumowała udział w projekcie:

Bardzo dużo nauczyłam się tutaj i to, czego się dowiedziałam, jest niesamowite. Nigdy nie zdawałam sobie sprawy, że w Bakałarzewie znajdowali się Żydzi. Te warsztaty zmieniły także mój stosunek wobec nich, gdyż nigdy nie myślałam o tym, że inni są tacy sami jak my. Wyjątkowe jest to, że przyjeżdżają do tej miejscowości Żydzi, którzy dowiedzieli się, że ich korzenie sięgają aż tutaj. Chciałbym, aby każdy wiedział o tym, że ważne jest, aby znać historię miejsca, z którego się pochodzi.

uczestnika warsztatów, Bakałarzewo

Gimnazjum w Zespole Szkół im. Mikołaja Bakałarza

Bakałarzewo




Uczniowie:
klasa Ic i Ib

Nauczyciele:
Marzena Chmielewska

Ekspert:
Tomasz Naruszewicz

Trenerzy:
Barbara Rostek, Jagoda Szkarłat

Więcej informacji o żydach w Bakałarzewie

logo 1

Darczyńcy

Program SZKOŁA DIALOGU w Bakałarzewie został zrealizowany dzięki wsparciu Karen Shapiro.

Dziękujemy Conference on Jewish Material Claims Against Germany (Claims Conference) za wsparcie programu edukacyjnego Szkoła Dialogu. Poprzez restytucję mienia ofiar Holokaustu, Claims Conference wspiera organizacje na całym świecie w działaniach edukacyjnych na temat Holokaustu oraz na rzecz zachowania pamięci o ofiarach Szoa

logo 2